Razem od ponad 25 lat

Wydawnictwo Szkolne Omega

Najlepsze książki do matury

Stanisław Lem swoich rysunków nie traktował poważnie. W rozmowie z Tomaszem Fiałkowskim na temat upadku sztuk wizualnych pokpiwał sam z siebie, chwaląc się, że jego własnoręczne rysunki do Dzienników gwiazdowych osiągnęły na aukcji (zapewne charytatywnej) całkiem niezłą sumę. Z przekorą mówił: „Nie jest źle – widzę, że wiele mogę zarobić rysunkiem, duże szanse się przede mną otwierają”. […]

Sławny pisarz rysował sporadycznie. Jak sam twierdził, w dziedzinie plastyki miał niewielkie doświadczenia. Rysował w pierwszym rzędzie dla żartu. Znany ze swojego przenikliwego humoru, możliwości miał w tej dziedzinie nieograniczone. […]

Druga część rysunków, pochodzących z przełomu lat 60. i 70, stanowi ilustracje autora do Dzienników gwiazdowych. Dokładnej daty ich powstania nie da się, przynajmniej na razie, ustalić. […] Autorskie rysunki po raz pierwszy pojawiły się w czwartym wydaniu poszerzonym, które ukazało się nakładem „Czytelnika” w 1971 roku. Z niezrozumiałych względów pełnego zestawu składającego się z 25 ilustracji nie powtórzyły już żadne inne polskie wydania (nawet, o dziwo edycja w serii Dzieł zebranych z 2001 roku). Jedynie wydania zachodnioniemieckie z lat 70. i 80. zawierają ich komplet. […]

W skład pełnego wydania ilustracji do Dzienników gwiazdowych weszły następujące prace: W pętli czasu(dwie wersje) z Podróży siódmej; Narzeczona robota i J. [ego] E. [lektryczność] Kalkulator (wg oficjalnie dopuszczonego portretu) z Podróży jedenastej; Stary Robot Parowy (Ludwik XIX), Ośmioły, Mieszaniec Kurdla i Wędłowca (rysowany z natury) z Podróży czternastej; Chronocykl z Podróży dwudziestej; Dwojak, Trojanka z dzieckiem, Ósmak, Kobieta-taboreta, Dychtończyk antyzadysta (kontestator, XXXVI wiek) z Podróży dwudziestej pierwszej; Cegła z gwiazd i Pidłak w deszczu z Podróży dwudziestej drugiej; Szkielet Procyty i Mała szara planeta z Podróży dwudziestej piątej; Garbaty robot w depresji z Zakładu doktora Vliperdiusa;Czajak połkliwy nocą z łupem, Krzesławka dręczypupa zaczajona, Brutalik woczykij, Pismaczek-przedrzeźniak, Zmyłek oczajduszny, Fetorówka obrzydlnica, Gauleiterium flagellans, Przebizad upurek z Ratujmy kosmos (List otwarty Ijona Tichego).

Podziwiając sprawność ręki pisarza, który wszystko, co pomyśli potrafi narysować, zastanawiałam się nad źródłami jego wyobraźni wizualnej. Nie ulega wątpliwości, że Stanisław Lem-rysownik sytuuje się wśród twórców groteskowej satyry, dziwacznych monstrów i okropności. Niech nas nie zwiedzie ich lekki, niewymuszony styl. Interesują go najbardziej groteskowe hybrydy, krzyżówki człowieka, zwierzęcia i maszyny, ilustrujące w sposób żartobliwy jego ponurą i niestety niepozbawioną prawdopodobieństwa wizję wszechświata i cywilizacji.

Szukając zgodnie z metodą historyka sztuki punktów odniesienia do Lemowej ikonosfery, znalazłam w jego prywatnej bibliotece książki, które potwierdziły intuicje obudzone podczas oglądania oryginałów. Królują tam „wielcy ekscentrycy” od Boscha, który był jego największym natchnieniem po surrealistów. Ale jest też miejsce albumów ulubionego satyryka Saula Steinberga i dla reprintu atlasu Vesaliusa De Humani Corporis Fabrica. Są książki o dziwacznych eksperymentach klonowania zwierząt; o kosmicznych stworach i oczywiście o robotach. W Lemowej ikonosferze mieszają się wyobrażenia naukowe i fantastyczne, ze sztuki wysokiej i popkultury. Nie powtarza ich jednak, lecz przetwarza, żongluje nimi, parodiuje – zgodnie z nieprzewidywalnymi regułami swojej wyobraźni. […]

Najwięcej dziwacznych stworów znajduje się w Podróży dwudziestej pierwszej i liście otwartym Ijona Tichego Ratujmy Kosmos. Słynny „gwiazdokrążca” odwiedza w swojej kolejnej podróży planetę Dychtonię opanowaną obłędem multiplikowania i hybrydyzacji istot żywych i martwych. Już na samym początku natrafia tam na wielką uprawę dziwacznych mebli, zupełnie wynaturzonych, których orgiastyczne formy mogłyby zainspirować malarzy surrealistów. W każdym razie kolekcja fantastycznych mebli z ulubionego albumu Saula Steinberga The Art of Living, który Lem często oglądał, jest ledwie nieśmiałym wstępem do tego, co Ijon Tichy zobaczył na planecie Dychtonii. Myliłby się jednak ktoś, kto za mebel uważałby Lemową Kobietę-taboretę. Jej organiczno-użytkowa forma jest wynikiem niepohamowanej działalności Biura Projektów Ciała i Psyche, BIPROCIAPS, które miało za cel całkowity odwrót od niezniszczalnych zdawałoby się prawideł natury. Antynaturalne „ciałosprawstwo” zaowocowało również takimi nowymi projektami jak Dwojak, Trojanka z dzieckiem, Ósmak, czy Dychtończyk antyzadysta. W tych śmiesznie monstrualnych stworach jest tyleż ze zmyślenia, co efektu nieuchronności, który cechuje prawdziwą i trwałą fantastykę „drugiego stopnia” (według podziału Rogera Caillois)”. Jak komentował po latach Lem, „w Podróży XXI z Dzienników gwiazdowych rysowałem szkielety ośmionogich panów i bezrękich pań; uważałem, że pewien rodzaj rozpętanego szaleństwa, mającego sobie za nic wszelkie etyczne, świeckie i duchowe zakazy, jest faktem”. Rysunki hybrydycznych szkieletów są perfekcyjne. […]

Z lekturami dzieciństwa chciałabym też skojarzyć – nie wiem, co na to powiedzą Lemolodzy – list otwarty Ijona Tichego Ratujmy Kosmos, ogłoszony w kwestii zagrożenia masową „turystyką kosmiczną” rzadkich gatunków zamieszkujących przestworza. Rysunki Lema przedstawiają zaledwie wybrane okazy tych ginących istot. W liście Tichego występuje ich o wiele więcej. Wszystkie posiadają dziwaczne nazwy. Niektóre z nich, jak Fetorówka obrzydlnica, Pismaczek-przedrzeźniak, Zmyłek oczajduszny, czy też taki fenomen, jak Krzesławka dręczypupa zaczajona, są opisane w rzeczowym, niemal popularno-naukowym stylu. […]

Anna Baranowa, Śmieszne i straszne. Rysunki Stanisława Lema, Kraków, luty 2008

W pakiecie taniej!

Uzyskaj 15% rabatu

PTBM

Nowość w naszej ofercie

Rysunki-grafiki Daniela Mroza

Darmowa wysyłka

Za zamówienia powyżej 15 jednakowych produktów

Bestsellery

Wydawnictwo Szkolne Omega

Najlepsze książki do Matury

Nasz Adres

 

Grażyny 4a
31-217 Kraków

 

Kontakt

[email protected]
tel: 12 425 62 56
mob: 662 152 899